Błędy w Organix Gastro

Najczęstsze błędy w interpretacji wyniku badania kwasów organicznych Organix Gastro.

Jeśli tu trafiłeś to pewnie dotyczy Cię problem problemów jelitowych, żołądkowych czy trawiennych, szukasz przyczyny i właśnie trzymasz w ręce wynik kolejnego badania Organix Gastro.

Pewnie nie wiesz, co z nim zrobić i jak je rozumieć. Strzałki w górę czy w dół niewiele mówią. 

W tym wpisie przybliżę Ci nieco, co z tych parametrów można odczytać i jak nie popełniać błędów w zbyt uproszczonej interpretacji. 

Aby więcej dowiedzieć się o badaniu Organix Gastro, jak i gdzie je wykonać – zapraszam do przeczytania poprzedniego wpisu opisującego badanie:

Organix Gastro czyli pośredni test dysbiozy

Wynik badania Organix Gastro składa się na ten moment z 13 parametrów, które całościowo mogą nam wskazać, co odpowiada za nasze objawy oraz co z tym robić.

10 najczęstszych błędów przy interpretacji badania Organix Gastro.

  1. Nieuwzględnianie stężenia kreatyniny w moczu.

Wszystkie wyniki podawane są w jednostkach mg/g kreatyniny, to znaczy, że są przeliczane w odniesieniu do ilości kreatyniny w moczu.

Poziom kreatyniny obrazuje funkcjonowanie nerek i metabolizm białek.

Kiedy stężenie kreatyniny w próbce jest niskie, to musimy wziąć pod uwagę, że wyniki innych parametrów też są „zaniżone”, gdyż próbka jest jakby „rozcieńczona”. W takim wypadku musimy wziąć to pod uwagę, i z większą rozwagą patrzeć na wyniki, przeliczając je w górę. Najbardziej optymalna wartość do interpretacji mieści się pomiędzy 1,00 a 1,15 g/l.

  1. Nieuwzględnianie całości objawów, w tym stanu psychicznego.

Jako przykład podam tu p-krezol jako główny marker przerostu Clostridium. Clostridium difficile jest jedną z kilku bakterii fermentujących tyrozynę do p-krezolu. Badania wskazują, że na jego podwyższenie mogą mieć także wpływ niektóre inne bakterie.
Jednak wynik badania należy interpretować całościowo, także w oparciu o wywiad i inne badania. Clostridium ma duży wpływ na funkcjonowanie genu DBH, który odpowiada za konwersje dopaminy do noradrenaliny. Zablokowany DBH nie przekształca sprawnie dopaminy, co ma wpływ na biochemię mózgu i objawy wysokodopaminowe. Jeśli takie objawy występują, a dodatkowo w badaniu jest podniesiony p-krezol, możemy przypuszczać, że mamy do czynienia właśnie z clostridium. W tym przypadku, w zależności od sytuacji, można rozważyć dodatkowe badania w celu weryfikacji podejrzenia.

Na tym przykładzie właśnie widać, jak stan jelit i przerosty bakteryjne znacząco wpływają na równowagę neuroprzekaźników i kondycję układu nerwowego.

  1. Interpretacja tylko w oparciu o opis dodany do wyniku.

Opis badanych parametrów dodany do wyniku jest bardzo lakoniczny, nakreśla tylko ogólny kierunek, natomiast absolutnie nie wystarczy do całkowitej interpretacji wyniku. Do tego potrzebna jest naprawdę bardzo dobra znajomość procesów biochemicznych, przemian zachodzących w organizmie.

Tu jako przykład podaję kwas hipurowy. W informacjach załączonych do wyniku jest napisane, że podwyższony marker to „zwiększenie przyjęcia kwasu benzoesowego z pożywieniem oraz wzmożone procesy gnilne białek w jelicie”. Natomiast z mojej wiedzy wynika, że jest to najpopularniejszy marker przerostu bakteryjnego bakterii STREPTOCOCCUS.
Jeśli więc szukacie ogniska paciorkowców, np. w przebiegu PANDAS, to może być trop dla Was. Dodatkowo, przy podejściu do kuracji przeciwpasożytniczej należy uwzględnić ochronę przeciw paciorkowcom.

  1. Interpretacja tylko w oparciu o wartości referencyjne podane w wyniku.

Biorąc pod uwagę kwas m-hydroksyfenylooctowy – wartości referencyjne podają jedynie, że wynik powinien przewyższać 2. Nie wiem, z czego to wynika, wysyłam zapytanie do Alabu czy na pewno mają dobre normy. W innym badaniu – OAT wartości referencyjne określają górną granicę.

Według Elismy Lambert podwyższenie tego markera zawsze wynika ze zmian w jelitach – to wskazówka na SIBO, lamblie, obecność bakterii np. Bacillus subtilis.

Generalnie podwyższenie ilości kwasu fenylooctowego może także wynikać ze zbyt szybkiego metabolizmu PEA (fenyloetyloaminy) w PAA (kwas fenylooctowy) w wyniku infekcji, z deficytu biopteryny albo hamowania enzymu PAH (na skutek wysokiego stresu oksydacyjnego, stanu zapalnego lub choroby metabolicznej – PKU fenyloketonurii). Jednak nawet w takich sytuacjach podwyższony marker m-hydroksyfenylooctowy zawsze oznacza zmiany w jelitach.

  1. Traktowanie wyniku jako jedyny wyznacznik zdrowia jelit.

Tu wezmę pod uwagę kwas p-hydroksyfenylooctowy – podwyższony w SIBO, przy obecności lamblii ale także przy clostridium. Gdy inne markery clostridium są w normie, możemy rozważać SIBO.

Natomiast zdarza się, że marker jest w normie mimo potwierdzonego SIBO w teście oddechowym lub dodatnim wyniku na lamblie z badania kału/serologii.

Wynik w normie nie oznacza, że problemu z całą pewnością nie ma. To tylko narzędzie diagnostyczne, jedno z wielu. Jeśli są dolegliwości, a Organix Gastro ich nie potwierdza, musisz szukać dalej.

  1. Nieuwzględnianie błędów dietetycznych w trakcie przygotowania do badania.

Kwas winowy – to głównie drożdżaki. Podwyższony może być efektem używania proszku do pieczenia na bazie winianu, spożywania owoców fermentujących, winogron, rodzynek, jabłek czy picia alkoholu (wino, piwo) przed pobraniem próbki.

Zawsze przy interpretacji i rozważaniu terapii przeciwgrzybiczej należy zweryfikować, czy dieta była odpowiednio przestrzegana w trakcie przygotowania do badania.

  1. Nie uwzględnianie parametrów, do których nie ma opisu.

Kwas trikarbalilowy – wskazuje na zatrucie mykotoksynami, czyli toksynami, pochodzącymi głównie z pleśni, ze szczególnym wskazaniem na Fusarium. Brak podwyższonego markera nie wyklucza biotoksyn pleśni ani CIRS. Duże źródła pleśni w diecie to kukurydza i zboża. Uwaga – to, że nie widzisz pleśni nie znaczy, że jej nie ma.

  1. Samodzielne podejmowanie interwencji i suplementacji.

Tu jako przykład posłużę się kwasem benzoesowym, przy którym widnieje informacja, że podwyższony poziom wskazuje  na brak witaminy B6 i glicyny w organizmie. 

Od razu nasuwa się wniosek, że suplementacja owych składników wyrówna poziom markera i zlikwiduje problem. NIC BARDZIEJ MYLNEGO.

Otóż kwas benzoesowy po sprzężeniu z glicyną ulega przekształceniu w kwas hipurowy. Jeśli jest dysbioza jelit to dodatkowa suplementacja glicyną (w dużym uproszczeniu i patrząc jednotorowo) może wpłynąć na obniżenie poziomu kwasu benzoesowego podwyższając jednocześnie kwas hipurowy. Więc zamiatamy problem z jednego miejsca w drugie. A dodatkowo suplementacja glicyny wpłynie na cały organizm (niekoniecznie pozytywnie).

Oczywiście poprawnym wnioskiem jest, że glicyna jest potrzebna do metabolizmu i wysoki poziom tego markera może wskazywać na jej niedobór. W jaki sposób zatem możemy uzupełnić niedobór glicyny? Przede wszystkim lecząc dysbiozę oraz regulując metabolizm glutationu.

A żeby to zrobić, musimy zlokalizować i wyleczyć aktywne infekcje, przewlekłe stany zapalne, zadbać o stres oksydacyjny, dostępność witaminy C, B2, NAC itp.

  1. Nieuwzględnianie czynników środowiskowych i narażenia na substancje szkodliwe.

Kwas p-hydroksybenzoesowy „jest wskaźnikiem wzmożonej obecności bakterii E.coli”.

Natomiast wzrost tego markera może wynikać nie tylko z przerostu bakterii, lecz także z aktywnej ekspozycji na parabeny. 

Gdy kwas p-hydroksybenzoesowy zostanie skoniugowany z glicyną powstaje kwas 4-hydroksyhipurowy, także wydalany z moczem (Organix Gastro nie określa jego poziomu, OAT – tak – pozycja 13).

Parabeny to estry alkilowe kwasu p-hydroksybenzoesowego o właściwościach antymikrobiologicznych. Wykorzystywane są popularnie jako konserwanty w kosmetykach, jedzeniu, środkach higienicznych. Świetnie wchłaniają się przez skórę i z jelit. Wykazują aktywność estrogenową, wpływają na zaburzenia hormonalne i wyczerpanie mitochondriów. Przy podwyższonym kwasie p-hydroksybenzoesowym należy zlokalizować i  wyeliminować wszystkie źródła parabenów.

Nazwy w składzie produktów, na które należy zwrócić uwagę szukając parabenów:
ester metylowy (paraben M), ester etylowy (paraben A), ester propylowy (paraben P)
Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Potassium Methylparaben, Potassium Ethylparabena, Potassium Propylparaben, Potassium Butylparaben, Sodium Methylparaben, Sodium Ethylparaben, Sodium Propylparaben, Sodium Butylparaben

W produktach spożywczych parabeny występują pod nazwami: E214, E218, E215 i E219. Najwięcej jest ich w produktach takich jak marmolady, dżemy, galaretki, czy nadzienia. 

Na ten moment oficjalnie twierdzi się, że parabeny są bezpieczne, wiec tym bardziej bądźmy czujni, gdyż możemy je znaleźć nawet w najmniej oczekiwanych produktach.

  1. Traktowanie wyników w kategoriach dobry marker/zły marker.

Nie ma czegoś takiego jak zły marker. Twoje ciało robi dokładnie to, co jest potrzebne do naprawienia sytuacji. Jeśli poziom jakiegoś parametru jest zmieniony, to dlatego, że organizm właśnie w ten sposób radzi sobie z problemem. Zamiast skupiać się na kosmetycznym wyregulowaniu pojedynczych markerów warto skupić na podstawach – poprawie całościowego zdrowia, wyleczeniu infekcji, opanowaniu dysbiozy i zdrowej, odżywczej diecie.

Bardziej szczegółowym badaniem tego typu, oceniającym dodatkowo poziomy aminokwasów, funkcjonowanie cyklu Krebsa, równowagę neuroprzekaźników, utlenianie kwasów tłuszczowych czy markery odżywienia organizmu jest Organic Acids Test wykonywany w The Great Plains Laboratory, pisałam o nim tu: Badania moczu – ONE, ORGANIX, OAT

Mam nadzieję, że rozjaśniłam Wam nieco moje podejście do interpretacji wyników kwasów organicznych w moczu.

Badanie Organix Gastro na dzień pisania tego wpisu dostępny jest w:

Gdybyście potrzebowali, by ktoś zinterpretował dla Was badanie Organix Gastro to zapraszam do umawiania wizyt pod linkiem:

https://nutriceutka.nakiedy.pl/

Jeżeli macie jeszcze jakieś pytania odnośnie tego badania to zostawcie je w komentarzu 👇

Ola